Biznes plan to jeden z najważniejszych dokumentów, który powinien znajdować się w każdej porządnej firmie. Co to jest biznes plan? Jest to nic innego jak dokument opisujący przedsięwzięcie finansowe i gospodarcze istniejące lub takie, które dopiero ma powstać. Napisanie biznes planu i trzymanie się jego zasad już wiele firm uchroniło przed bankructwem. Również sklep internetowy potrzebuje dobrego biznes planu.
Wykonanie biznes planu sklepu internetowego pozwoli ocenić chociażby to, czy ten rodzaj działalności się w ogóle opłaci. Może się okazać iż nasz pomysł nie ma żadnych szans na powodzenie. I wtedy mamy od razu odpowiedź, że nie warto go robić. Wielu osobom się wydaje, że wystarczy cokolwiek sprzedawać w internecie, aby zarobić duże pieniądze. To oczywista bzdura. Są produkty, szczególnie te sprzedawane po kilka złotych, których sprzedaż może się kompletnie nie opłacać. I na takim towarze nie zrobimy biznesu.
Tworząc biznes plan sklepu musimy tutaj pamiętać, iż jest to nieco inny rodzaj biznesu niż sklep tradycyjny. W internecie nikt do nas nie przyjdzie, tylko wszystko musimy wysłać do klienta. A to kosztuje czas i pieniądze. Zupełnie inna będzie więc analiza finansowa sklepu sprzedającego w sieci. Inne elementy wejdą w skład analizy SWOT. Inaczej musimy skonstruować plan marketingowy.
Wiele osób, z którymi rozmawiam w ogóle powątpiewa czy biznes plan działalności w sieci jest potrzebny. Biznes tradycyjny, to jeszcze rozumiem, ale sprzedaż w sieci? I robią wielkie oczy. A ja się pytam: czy biznes w internecie to jest coś innego niż sprzedaż w sklepie osiedlowym? Czy tutaj nie musimy dokładnie znać cen, mieć listy swoich dostawców, czy też strategii zakupów? Dlaczego niektórzy ludzie, a nawet ich większość w dalszym ciągu uważa że internet, to jest zabawa. Zabawa, która nawet gdy zaczyna przynosić jakieś dochody – nie trzeba zupełnie kontrolować.
Wiele sklepów internetowych, które znam osobiście upadły po najwyżej roku działalności. Nie miały bowiem tego, o czym się tylko wspomina, ale do czego się nie zmusza. Nie miały biznes planu. Ba, nie miały nawet naszkicowanego planu działania. Nie mówiąc już o poważnym dokumencie. Dopiero po tym jak zwinęli swoje interesy – przyznali mi rację. Kiedy kilka miesięcy wcześniej mówiłem im: " Zróbcie chociaż analizę opłacalności!" – pukali się w czoło. Niestety jak to zwykle bywa – mądry Polak po szkodzie. Musi się przekonać na własnej skórze o czymś, żeby przyznać rację.